Z napojami aloesowymi miałam
przyjemność zetknąć się kilka lat temu, po raz pierwszy z ciekawości i bardziej
przez przypadek, niż celowo. Od pierwszego razu jednak stały się moimi ulubieńcami.
Pasuje mi w nich wszystko: zapach smak, a zwłaszcza konsystencja, unikalna i
charakterystyczna tylko dla składnika, jakim jest aloes. Smak jego jest
niepowtarzalny, z nutką winogronową, która bardzo dobrze się z nim komponuje,
świeży, lekki. Stając się wierną fanką Aloe Vera, i zarażając sympatią moją
rodzinę, nie przyglądałam się aspektowi zdrowotnemu, jaki niesie ze sobą
spożycie tej rośliny. A tymczasem okazuje się, ze zalet jest wiele: wspomaga
ochronną akcję śluzu żołądkowego, hamuje nadmierne wydzielanie przez niego
kwasu, zapobiega powstawaniu wrzodów, wpływa na trawienie, działa osłonowo na
wątrobę, zapobiega powstawaniu kamienia żółciowego, a nawet hamuje rozrost
tkanki nowotworowej (w przypadku wątroby)! Aloes zawiera także czynniki
hipoglikemiczne, obniżające poziom cukru we krwi, pomaga walczyć z miażdżycą,
wirusami, grzybami i podnosi odporność. Wielką zaletą jest coraz łatwiejsza dostępność,
a także stale spadające ceny. Nic, tylko pić! Aloe Vera z Firmy T’Best, który miałam możliwość skosztować dzięki firmie AleDobre.pl możecie
nabyć TUTAJ
Skład
Purified
Water, Aloe Vera Crush, Aloe Vera Gel Powder, Citric Acid, Vitamin C,
Calcium Lactate, Sodium Citrate, White Grape Flavor
| Karmelka przeważnie nie da się oderwać jak się przyssie |
