Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mydłoTroszkę obskubane przez Bubala. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mydłoTroszkę obskubane przez Bubala. Pokaż wszystkie posty

sobota, 12 października 2013

YVES ROCHER mydełko jeżynowe




Miało być super komfortowe pucowanie z delikatnymi, cudnie pachnącymi mydełkami, pełne relaksu i poczucia komfortu! A wyszło jak zwykle…




Opakowanie
Mydełko to jest w wersji miniaturowej, więc jest ściśle zapakowane w folię, mocno na nim zaciśniętą i spiętą z tyłu naklejką z informacjami

Zapach
Przepiękny, jeżynowy, bardzo świeży, utrzymuje się na dłoniach jeszcze chwilkę  po myciu.




Działanie
Myje standardowo dobrze, jak to mydło. Niestety wysusza również bardzo mocno… Zapach jest jego bardzo mocną stroną, niestety nie wystarczy, by spełnić moje, nawet najbardziej podstawowe wymagania. Ogólnie nie lubię się z mydłami, większość bardzo wysusz skórę, podchodzę więc z rezerwą do każdego jednego.  Docelowo, nie ja miałam z nich korzystać, nie oparłam się jednak ich zapachowi, po prostu musiałam! No i przekonałam się! Zaraz po spłukaniu skóra robi się nienaturalnie napięta, bardzo charakterystyczne uczucie, towarzyszące myciu typowymi mydłami – wymuszaczami. Po kąpieli nie jest lepiej: nasmarowałam się czym prędzej balsamem, by za chwilę poczuć znajome szczypanie odwodnionej skóry. Była ona tak bardzo przesuszona, że musiałam to tu, to tam dosmarowywać się przez kilka minut i jeszcze odcierpieć swoje, gdy się już ubrałam. Wrzuciłam mydło w okolice umywalki i tam je będziemy eksploatować do mycia rąk, choć takiej Sachary nie miałam już dawno, jak po myciu tym właśnie mydełkiem. Nigdy więcej! Czy z was też ono tak wysysa wodę???


 
Troszkę obskubane przez Bubala



A TUTAJ znajdziecie stronkę firmy.


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...