Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przeciw zmarszczkom. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przeciw zmarszczkom. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 lipca 2014

ŚWIT PHARMA Prestige Złote płatki pod oczy







Zakochałam się w maseczkach pod oczy w formie płatków. Pisałam o nich TUTAJ i TUTAJ. Jest to jeden z najmilszych sposobów dbania o okolice oczu: nic się nie rozmazuje, nie brudzi, nie lepi. Wchłania się większość płynu, a to co się nie wchłonie można wmasować. Czysto, higienicznie i wygodnie. Lecz płatki płatkom nierówne i nie chodzi tylko o ich działanie, ale o budowę samego nośnika substancji kosmetycznej. Dziś zapraszam na post o małych uparciuchach :)



Od producenta
Marzysz o gładkiej, napiętej i nawilżonej skórze pod oczami? Zwykłe kremy nie spełniają swojej funkcji? Koniecznie wypróbuj płatki pod oczy PRESTIGE, które dzięki skoncentrowanym składnikom działają błyskawicznie.
Płatki PRESTIGE działają intensywniej od kremów pod oczyich działanie można porównać do właściwości maseczki do twarzy. W zależności od składników aktywnych intensywnie nawilżają, odżywiają, napinają skórę i rozprasowują zmarszczki oraz likwidują opuchnięcia. Zawierają kolagen morski, kwas hialuronowy, 24k złoto i roślinne wyciągi.
Płatki pod oczy PRESTIGE możesz stosować na 2 sposoby:
- błyskawiczny zabieg nawilżająco-ujędrniający przed wielkim wyjściem
- jako kuracja nawilżająca lub odmładzająca - stosuj je 1-2x w tygodniu przez miesiącu
Wyprofilowany, półokrągły kształt płatków jest wyjątkowo wygodny w użyciu i sprawia, że idealnie przylegają one do skóry pod oczami. Wykonane są ze specjalnego  hydrożelu zanurzonego w wysokoskoncentrowanym serum.



Opakowanie
Kartonik, w środku blister z dwoma płatkami pakowanymi osobno. Dość ciężko je otworzyć, na szczęście płynu w nich niewiele, wiec ewentualny wypadek może tylko skutkować małym uszczupleniem płynu.


Zapach
Nikły, prawie nie zauważalny, ale przyjemny.


Konsystencja
Płatki są bardzo miękkie, lecz grube, przez co lubią się zsuwać i co kilka minut trzeba je poprawiać. Substancja, którą są pokryte jest lekkim żelem.


Sposób użycia:
Wyjąć płatki z opakowania. Nałożyć na oczyszczoną skórę pod oczami. Pozostawić na około 30 minut, następnie zdjąć. Nadmiar żelu wmasować.



Działanie
Nałożenie ich nie sprawia najmniejszych trudności, zaś przylegają bardzo dokładnie do skóry twarzy, nigdzie nie odstają. Niestety lubią zjeżdżać, wiec pozostaje nam albo leżeć plackiem, albo przesuwać je na pożądane miejsce co kilka minut. Zdarzyło mi się płynem zatrzeć oko i wystąpiło wtedy lekkie podrażnienie, które szybko minęło. Na skórze nie odczułam żadnego niemiłego wrażenia, obyło się bez zaczerwienień, szczypania. Płatki bardzo dobrze nawilżają. Skóra po ich użyciu jest pięknie uwodniona, napięta i rozjaśniona (uwaga – nie mam cieni pod oczami, więc nie mogłam tego aspektu przetestować!), zaś zmarszczki ciut wygładzone, ale nie nazwałabym ich rozprasowanymi. Na wielkie wyjścia jak dla mnie efekt zbyt słaby, ale do uzupełnienia codziennej pielęgnacji o maseczki – polecam!







Cena: 6,99zł / 2szt
Do kupienia TUTAJ
Można dostać tam również zestawy zawierające zapas płatków na trzy dni  (17zł KLIK), lub na siedem dni (41zł KLIK)

poniedziałek, 9 czerwca 2014

VERONA Oliwkowa maseczka przeciwzmarszczkowo - regenerująca






Uwielbiam maseczki w saszetkach. Te, które mam w tubie, przeważnie się marnują – użyję kilka razy, stwierdzę, że szału nie ma i odkładam. Mimo, że taka saszetkowa maseczka starcza góra na trzy razy, jest idealna, by zużyć ją zanim się znudzi/zestarzeje. Nie widzę problemu w zostawieniu maseczki na kolejny raz. Wiele kremów wyciągamy palcami ze słoiczka, aplikując im w ten sposób komplet bakterii, dlaczego maseczka, którą zużyjemy w ciągu tygodnia miałaby być mniej bezpieczna? Jeśli ktoś zna sensowną odpowiedź na to pytanie, proszę mi jej udzielić, lubię być dobrze poinformowana :)




Opakowanie
Saszetka. Na opakowaniu info o składzie, przeznaczeniu i sposobie użycia. Rzut oka wystarczy, by wiedzieć, ze mamy do czynienia z produktem na bazie oliwek




Zapach
Dziwny, mało przyjemny, coś pomiędzy dynią a ogórkiem w ciepłej, dusznej wersji. Na szczęście po nałożeniu robi się delikatny, przestaje przeszkadzać, prawie się go nie czuje.

Konsystencja
Kremowo – żelowa, bardzo wygodna. Nie spływa z twarzy.




Działanie
Oliwkowa maseczka z Verona należy do rodzaju tych, które najlepiej stosować na noc – bez spłukiwania. Pozostawia się ją do wchłonięcia, ale ciężko wymierzyć tak idealną ilość produktu, by wchłonął się całkowicie i jednocześnie dostarczył naszej skórze składników w optymalnej ilości, więc nie wchłania się do końca. Rozsmarowuje się ją bardzo łatwo, nie spływa z twarzy i daje znakomity efekt nawilżenia. Szybko się wchłania, pozostawia leciutki film, którego nie znajdziemy później na szczęście na poduszce. Budzimy się z buźką gładką jak u niemowlaka, mięciutką i nawilżoną. Przeciwzmarszczkowego działania nie zauważyłam, podejrzewam, że wymaga ono wielu użyć. Maseczka nie podrażnia a rankiem jej obecność fizycznie nie jest wyczuwalna dotykiem, lecz ujawni się przy jej zmywaniu: pod palcami czuć, że faktycznie coś jest na skórze. Podsumowując: bardzo, bardzo udany produkt, mogę ją wam polecić!








Cena: 1,99zł / 10ml
Do kupienia TUTAJ







wtorek, 13 maja 2014

LAMBRE DNA Shot Eye Cream







Kto by się nie zachwycił mając takie cudo w łapce? Do mnie przemówiło od razu i wiedziałam że się zaprzyjaźnimy. Nie powinno się oceniać książki po okładce, tym bardziej kosmetyku, ale teoria jak zwykle dużo łatwiejsza niż praktyka. No jak nie kochać takiego cudeńka???




Opakowanie
Folia – kartonik – krem właściwy. Solidne zabezpieczenie przed wścibskimi łapkami, do tego mechanizm z pompką+100% higieny. Buteleczka jest wykonana ze szkła i wyposażona w złoty dozownik i przezroczystą zakrętkę.




Zapach
Delikatny, kwiatowo-ogórkowy, świeży i nienachlany. Bardzo dobrze się wpasował w mój gust i sprawia mi dużo przyjemności w trakcie stosowania. Jest leciutki i wyczuwalny tylko w trakcie nakładania.

Konsystencja
Lekka, kremowa. Bardzo ładnie się rozprowadza i wklepuje.




Działanie
Ekstremalnie nawilża!!! Ten efekt daje się zauważyć już od pierwszego zastosowania i nie opuści nas przez cały czas użytkowania kremu. Dna Shot jest bardzo delikatny dla oczu. Zdarzyło mi się już dwa razy że oczy musiały przyzwyczaić się do nowego kremu i przy pierwszym użyciu reagowały mgłą i ciężkością powiek (KLIK, KLIK). Trochę sie martwiłam o powtórkę z rozrywki, bo nie znoszę tego uczucia, ale wszelkie troski okazały się być grubo na wyrost i nie zauważyłam żadnej reakcji na działanie kremu: spokój i relaks. Pierwsze co się rzuca w oczy, to właśnie niesamowite nawilżenie. Skóra staje się idealnie mięciutka, delikatna i jędrna. Zyskuje pełen komfort, który trwa przez caluśki dzień, nie trzeba robić żadnych poprawek. Wydaje mi się również, że zmarszczki są faktycznie jakby wygładzone, a nowe nie pojawiają się. Aplikacja kremu nie nastręcza trudności, jest higieniczna i szybka. Wklepuję go, ale nie czekam do wchłonięcia, daje sobie radę sam i nawet niedokładnie wklepany nie roluje się i nie pozostawia widocznego/wyczuwalnego filmu, dobrze współgrając z makijażem. Nie notowałam dokładnie czasu wchłaniania, na pewno jednak nie trwa dłużej niż pięć minut, ani nie jest błyskawiczny. Dla mnie ten krem jest rewelacyjnym produktem i pomimo zgrzytów składowych pokuszę się na jeszcze jedno opakowanie :)








Cena: 44,90zł / 15ml
Do kupienia TUTAJ




LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...