Literatura współczesna to grząski
temat. Tyle razy sięgałam po „rewelacyjne”, „świetne” i „fantastyczne” książki,
nudne do zgonu, źle i niechlujnie napisane, że zaszyłam się na długie lata w
klasyce i krzywiłam się na propozycje współczesnej powieści. Stało się jednak
coś bardzo, bardzo dobrego: przypadek sprawił, że natknęłam się na książkę Ruty
Sepetys „Wybory”.
Wzięta do ręki bez przekonania. Po kilku rozdziałach, kilku dniach, zaczęłam wypatrywać chwilki, by kontynuować lekturę, wręcz niecierpliwie. To moja pierwsza książka tej autorki, ale z pewnością nie ostatnia!
Wzięta do ręki bez przekonania. Po kilku rozdziałach, kilku dniach, zaczęłam wypatrywać chwilki, by kontynuować lekturę, wręcz niecierpliwie. To moja pierwsza książka tej autorki, ale z pewnością nie ostatnia!