Preparaty antycellulitowe, to dość
kontrowersyjne kosmetyki. Wszelkie znaki na niebie i ziemi mówią, że nie da się
zlikwidować cellulitu bez ćwiczeń i diety, czasem i to może okazać się bezskuteczne,
zaś jeżeli chodzi o stosowanie samych kosmetyków, nie ma zupełnie na co liczyć…
Kosmetyki antycellulitowe mogą jednak być dobrym dopełnieniem naszych starań i
zapewne przyspieszyć sprawę.
Opakowanie
Plastikowy słoik, zabezpieczony folią.
Zapach
Imbirowo – cytrusowy, świeży i
orzeźwiający, lecz strzeżcie się wy, którzy zapachu imbiru nie lubicie (czyli
ja).
Konsystencja
Żelowa, produkt jest transparentny.
Działanie
Ogień ;)
Nakłada się bardzo przyjemnie,
początkowo nie czuć rozgrzewania, przychodzi ono powoli, lecz nieubłaganie.
Grzeje bardzo mocno, im mocniej zostanie wtarty, tym lepiej będzie grzał,
jeżeli jesteście rozgrzane przez upał lub sport, efekt będzie mocniejszy. Żel
świetnie nawilża i natychmiastowo intensywnie wygładza. Skóra jest bardzo,
bardzo gładka, miękka, miła w dotyku i napięta. Pod tym względem żel sprawuje
się wręcz rewelacyjnie! Zapach jest intensywny i dla wielbicielek imbiru będzie
zapewne bardzo przyjemny. Nie utrzymuje się długo na skórze i po wchłonięciu się
przestaje być wyczuwalny. Czy poradził sobie z cellulitem? Nie stosowałam innej
diety niż do tej pory, ani nie ruszałam się więcej niż zazwyczaj więc pod tym
względem nie zanotowałam efektów, ale nie spodziewałam się ich, zaś efekt
wygładzenia i napięcia skóry i tak uważam za więcej niż zadowalający.
Skusicie się, imbiromaniaczki?
Cena: 22zł/250ml