Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Omia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Omia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 lipca 2014

OMIA Fisio Shampoo Olio di Macadamia - szampon z olejkiem z macadamii







Naturalne kosmetyki nęcą mnie od dawna, choć rezultaty ich stosowania nie zawsze pokrywają się z oczekiwaniami. Często od szamponów naturalnych wymaga się innych rzeczy niż od drogeryjnych składowych hardkorów. Oczyszczanie może być słabsze i wymagać powtórek, ale nie będziemy musiały się przynajmniej martwić wysuszeniem skóry głowy czy jej podrażnieniem. A jeśli przy okazji te szampony będą się pięknie prezentowały…



Znacie już markę Omia?
Oto co ona mówi o sobie i swoich produktach:
     
Nie testowane na zwierzętach. Nie zawierają składników pochodzenia zwierzęcego.
       Certyfikat ICEA – Włoski Instytut Certyfikacji Etycznej i Środowiskowej. Inicjatywa LAV (Liga przeciw Wiwisekcji). STOP testom na zwierzętach.
       Dla nas to oczywiste, że produkty powstają z naturalnych składników i substancji czynnych, nie zawierają parabenów barwników syntetycznych i sztucznych dodatków.
       Staramy się korzystać z recyklingowanych surowców, a opakowania naszych produktów są w pełni odzyskiwalne.
       
Stosujemy certyfikowane metody w zakresie zarządzania jakością. Stawiamy sobie za cel ciągłe doskonalenie naszej działalności.
       Wysokiej  jakości składniki, proste metody przetwarzania surowców pochodzących z upraw ekologicznych, zgodne z normami wyznaczonymi przez organizacje działające na rzecz ochrony środowiska, z którymi współpracujemy.
        Zrównoważone metody produkcji naszych kosmetyków są podstawą każdego aspektu naszej działalności.
       Stanowimy punkt odniesienia, gwarantując przy tym wiarygodność i skuteczność terapii, dla tych konsumentów, którzy wierni te naszym wartościom. Śledzimy Wasze wypowiedzi i komentarze na portalach społecznościowych.



Opakowanie
Plastikowa przezroczysta butelka, zamykana na klik. Oryginalne naklejki nie są w języku polskim, ale produkt uzupełniono o dodatkową naklejkę z opisem produktu i sposobem użycia. Naklejka ta nie jest obojętna na wodę: wchłania ją i może zostać przez nią uszkodzona.


Zapach
Łagodny, słodkawy, świeży. Wyczuwalny w trakcie aplikacji, ale nie utrzymuje się na włosach.


Konsystencja
Żelowa, spójna, stabilna. Nie ucieka między palcami.




Działanie
Szampon zagadka. Po zużyciu niemal całej butelki wciąż nie umiem się jednoznacznie określić co do moich odczuć względem niego. Opakowanie, konsystencja, kolor, bąbelki powietrza zatrzymane w nim bez ruchu – wszystko to wygląda pięknie i zdecydowanie skraca czas oczekiwania szamponu w szafce. Za używanie go zabrałam się od razu i służy mi już prawie dwa miesiące, zapomniałam nawet przed rozpieczętowaniem zrobić mu zdjęcia! Szampon łatwo wydobyć, ale nie ucieka w trakcie aplikacji ani z palców ani z włosów. Słabo się pieni i to na tyle, że mycie powtarzam nawet trzy razy, by mieć pewność, że włosy są czyste. Problem wystąpił również przy wypłukiwaniu go. Jeżeli poświęciłam mu nie dość czasu i wody, zastygał na włosach tłustawą warstwą sprawiając, że wyglądały jak mokre, zaś przy dotykaniu czuć było, jakby były tłuste a na dłoniach pozostawał osad. Na mokro włosy po nim były dość sztywne i splątane, ale gdy wyschły pięknie się błyszczały i były mięciutkie, świetnie nawilżone. Efekt ten utrzymywał się jednak tylko około jednego dnia, następnego miałam problem z rozczesaniem a włosy wyglądały nieświeżo. Jest on również bardzo łagodny dla skalpu: nie spowodował łupieżu ani żadnych podrażnień. Wydajność również nie jest najgorsza, biorąc pod uwagę dwu-, trzykrotne mycie co drugi dzień (co dwa tygodnie myłam włosy szamponem z SLS), został jeszcze w butelce na poziomie dwóch centymetrów. Nie porwał mnie, ale i nie zniechęcił. Szczerze powiedziawszy mam ochotę się zmierzyć z jego kolegami: arganowym z siemieniem lnianym, a najbardziej z aloesowym!








Cena: od 22,95zł / 250ml
W tej cenie znalazłam go dla was TUTAJ









LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...