Czy picie kawusi może być filozofią?
Ano nie może, tylko musi!
Dawno temu mojej kawusi towarzyszył jeszcze papieros i był prawdziwym porannym rytuałem.
Pieczołowicie wypełnianym o poranku.
Dziś mój dzień inaczej się rozpoczyna, inaczej trwa.
Dziś mój dzień inaczej się rozpoczyna, inaczej trwa.
Po trzyletniej przerwie powoli przypominam sobie jak to jest usiąść z kubkiem kawy rano przed komputerem.
I podoba mi się tak samo jak dawniej!