Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uelastycznianie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uelastycznianie. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 września 2014

DERMEDIC Hydrain3 Hialuro Maska nawadniająca







Ratowanie mojej odwodnionej skóry idzie mi cokolwiek kiepsko. Uparta jest i tyle. Posiłkuję się maseczkami i to częściej niż zwykle – w końcu jest to jakaś forma mocniejszej, intensywniejszej pielęgnacji. Saszetki leciałyby jedna za drugą i w tym wypadku maska w tubce jest idealnym rozwiązaniem – starcza na długo, a ja nie mam co marzyć o szybkim wyjściu z suchego dołka :/




Opakowanie
Kartonik solidnie opisany (uwaga na kartoniku jest podany skład, ale na tubce go już nie znajdziecie), w środku zabezpieczona przed swobodnym przemieszczaniem się tubka. Opakowanie bezawaryjne i pasujące do konsystencji produktu.
                  



Zapach
Typowo Dermedicowy. Kto zna serię Hydrain3Hiauro może się spodziewać zapachu charakterystycznego właśnie dla niej. Ogórkowy, słodkawy, delikatny i całkiem przyjemny.


Konsystencja
Gęsta i tłustawa. Rozprowadza się gładko, otula twarz gładkim kokonem – bardzo miłe wrażenie.




Działanie
Maseczka pięknie się rozprowadza i dobrze trzyma skóry – można sobie pozwolić na wszelkie domowe szaleństwa. Moja buźka chciwie ją pije, wchłania się zatem bardzo szybko, lecz nie całkowicie. Zostawia trochę gładko – tłustawego filmu, który nie przeszkadza jeżeli robicie maseczkę wieczorem (nie zauważyłam żadnych plam na pościeli), ale nie nadaje się pod makijaż. Po nałożeniu mam wrażenie, jakby maska wdzierała się w głąb skóry – czuję leciutkie szczypanie, które trwa około 20 minut i stopniowo traci na intensywności. W przypadku spłukiwania, nie ścierania, nie napotkałam na najmniejszy opór, zaś na twarzy nie pozostał wówczas żaden film. Buzia po takim zabiegu jest dobrze nawilżona, gładka i miła w dotyku, efekt utrzymuje się zgodnie z obietnicą producenta kilka godzin, ale jest to pomoc doraźna – nie usunie problemu odwodnionej skóry, lecz dobrze zatuszuje jego efekty. Znalazłam dla niej również dodatkowe zastosowanie: jako maska na dłonie, a moje, po odejściu upałów, stały się bardzo przesuszone. Po dłoniach najpewniej poznać wiek kobiety, trzeba więc poświęcać im sporo uwagi, by zawsze wyglądały pięknie – moje skutecznie rzucają mi kłody pod nogi w tej kwestii. Odrobinka tej maseczki niesamowicie nawilża. Skóra ekspresowo staje się miękka (zaraz po rozsmarowaniu leciutko mrowi, ale mniej niż na twarzy), pokryta śliskim, lecz nietłustym filmem, i niesamowicie gładka! Efekt jest nie tylko wyczuwalny, ale przede wszystkim doskonale widoczny: elastyczna, napięta, gładziutka jak pupa niemowlaka – piękna skóra! Takiego efektu nie pamiętam po żadnej masce przeznaczonej do rąk! Mój absolutny faworyt, który przy mojej cerze mieszanej, na twarzy daje średnie efekty, zaś na dłoniach działa cuda! 
Dorzucę jeszcze, ze jest bardzo wydajna, smaruję i smaruję a tu nic nie ubywa :)







Cena: 22-27zł/50g








Więcej DERMEDIC:

SunBrella krem ochronny SPF 50

Regenist ARS 4°~5° Serum-koncentrat intensywnie regenerujące 

Normacne Preventi - Serum na rozszerzone pory 

Tolerans Clear Maseczka aktywnie peelingująca 

Emolient Linum Mydło do rąk chroniące barierę lipidową skóry 

Płyn micelarny Hydrain3 Hialuro 

Hydrain3 Hialuro krem o dogłębnym działaniu 

Hydrain3 Hialuro Peeling enzymatyczny

 

 

 

 

 

 



wtorek, 26 sierpnia 2014

Powrót do Natury Mydło z pszczelim woskiem





W świecie kosmetycznym od pewnego czasu można zaobserwować triumfalny powrót mydeł w kostce. Im bardziej surowe, naturalne, oryginalne, tym lepiej. Niestety w tym nawale mydeł w kostce czasem ciężko się połapać i wybrać mydło, które faktycznie będzie działało w łagodny sposób na naszą skórę. Ot, chociażby mydełko Stenders grejpfrutowe, które doprowadziło skórę mojego męża do stanu permanentnego wysuszenia. Za przyjemność jego spękanej skóry płaciłam prawie 20zł za kostkę! Dzisiaj na szczęście nie powiem już ani słowa więcej o tym mydełku, skupię się na czymś przyjemniejszym :)




Od producenta


Całkowicie naturalne sodowe mydło, bez jakichkolwiek dodatków chemicznych typu: konserwanty, wybielacze, wypełniacze, rozjaśniacze, sztuczne substancje zapachowe, syntetyczne nawilżacze.Produkowane jest od podstaw, w małym zakładzie, według sprawdzonej receptury, z wykorzystaniem wyłącznie naturalnych surowców najwyższej jakości.
·        -    jest przebadane dermatologicznie;
·      -   delikatnie myje i pielęgnuje skórę, a zawarty w mydle wosk pszczeli posiada działanie ochronne, natłuszczające oraz zapobiega wysuszaniu skóry;
·        - regeneruje i uelastycznia naskórek;
·        - zawiera kompozycje zapachowe na bazie naturalnych olejków eterycznych
i naturalny wosk pszczeli, dlatego posiada przyjemny zapach i kremowy kolor;
·       -  zawiera naturalną glicerynę, wytwarzaną w naszym zakładzie w procesie warzenia
mydła, wpływającą na właściwe nawilżenie skóry;
·        - może być stosowane do codziennej pielęgnacji całego ciała;
·       -   jest wysoko wydajne;
·        -w trakcie używania mydła mogą pojawić się pęknięcia, co jest zjawiskiem
normalnym dla naturalnych mydeł.



Opakowanie
Kartonowe, z okienkiem, przez które widzimy co jest w środku. Na opakowaniu znajdziemy również skład.
                 
Zapach
Dość mocny, ale nie utrzymuje się długo na skórze. Taki ciepły, kremowy, bardzo przyjemny. Kostka pachnie przez cały czas jej używania – zmydlona do połowy również.



Konsystencja
W czasie zmydlania okazuje się, że mydełko ma niejednorodną fakturę – różni się stopniem ścieralności i po pewnym czasie staje chropowate (czyżby wosk?). Te chropowatości jednak również się po pewnym czasie rozpuszczają.

Działanie
Absolutnie nie mam się do czego przyczepić. No, może ciut za szybko się zmydla :) Stosowane na ręce nie wysuszało ich i było dla nich bardzo, bardzo łagodne. Praktycznie zapomniałam o czyś takim jak kremowanie dłoni bezpośrednio po umyciu. Świetnie się pieni i długo pachnie (najczęściej mydła pachną przez pierwsze kilka myć, potem tracą zapach). Posiada bardzo dobre właściwości  myjące i na całe szczęście słabo nasiąka nasiąka wodą i nie rozpuszcza się tworząc nieestetyczną papkę, którą ciężko później użyć. Stosowane na ciało również poradziło sobie całkiem nieźle, przy kilku użyciach nie dało efektu przesuszenia i nie spięło mocno skóry. W czasie używania go miałam wrażenie, że jest to naprawdę delikatny produkt.










Cena: 7,99zł/100g
Do kupienia TUTAJ

Powrót do Natury          Facebook          Sklep








LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...