Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łupież. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łupież. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 stycznia 2014

PIROLAM szampon




Łupież to mój najbardziej upierdliwy problem. Do tej pory ratowałam się Nizoralem z uwagi na szybkie efekty, ale przez częste wracanie do niego zaczął dawać coraz słabsze efekty. Pytając w aptece o inny środek podsunięto mi ten szampon, który działa na podobnej zasadzie jak Nizoral, choć nie ma identycznego składu (bez bicia się przyznam, że nie porównywałam). Ma swoje zalety, wad również mu nie brak…



 Moja opinia



Opakowanie
Kartonik, w kartoniku tubka zamykana na klik. Totalne nieporozumienie. Konsystencja szamponu jest bardzo rzadka i przy każdym otwarciu rozlewa się.

Konsystencja
Lejąca, wystarczy przechylić tubkę i płyn wyleje się z opakowania, spływa z dłoni, ciężko go nałożyć na włosy.

Zapach
Świeży, kwiatowo – miętowy




Działanie
Nakłada się ciężko, problem sprawia już przy próbie nałożenia na dłoń: jeżeli nie odwrócicie tubki do góry nogami, wyleje się zaraz po otwarciu (zmarnowałam przez to bardzo dużo szamponu). Pieni się dość fajnie, spłukuje bez problemu. Na efekty musiałam czekać dłużej niż w przypadku Nizoralu. Kondycja włosów nie zmieniła się, mimo obietnic producenta, ale łupież powoli zaczął znikać. Przerwałam stosowanie, gdy zniknął całkowicie i pierwsze oznaki nawrotu wystąpiły po około dwóch miesiącach, lecz koniec końców inwazja nie była tak intensywna jak poprzednie i chwała mu za to. Aktualnie nie używam go już od około czterech miesięcy i mój łupieżowy problem jest na niskim poziomie, myślę o powtórzeniu kuracji, ale nie spieszy się. Pirolam rozkręcał się powoli, ale zrobił fajną robotę, która utrzymuje się na względnie stałym poziomie, więc jestem z niego zadowolona. Podrażnień, uczuleń czy innych niefajnych skutków nie odnotowałam. Polecam, a jakże!



Cena: ok 26zł/60ml
Stronkę jemu poświęcona macie TUTAJ, fejsika nie znalazłam

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...