Po urodzeniu dziecka miałam
straszny problem z wypadaniem włosów. Oczywiście jako matka karmiąca, nie
miałam co liczyć na żadne medykamenty, ponieważ w czasie ciąży i karmienia
piersią jakieś 95% wszystkich skutecznych środków nie może być stosowane. Zostały
mi szampony. W misję ratowania czupryny został wkręcony mąż i przywiózł mi
takie oto coś, co w moim przypadku okazało się naprawdę skuteczne! Nie wiem czy
to zasługa szamponu, czy po prostu wypadło mi co miało wypaść…
Od producenta:
LIDING LIFE stworzony przez KEMON, by podczas pielęgnowania włosów uzyskiwać efekty, które przekraczają oczekiwania, w najprostszy sposób. Wszystkie preparaty są efektem wnikliwych badań naukowych nad optymalnym doborem składników pielęgnacyjnych, tak by zapewnić zbalansowane i możliwie najdelikatniejsze mycie włosów oraz skóry głowy. Naszym priorytetem jest, by używany kosmetyk spełniał dwa zasadnicze wymogi: musi być delikatny dla skóry głowy oraz musi respektować zasady ochrony środowiska. Ponadto powinien on zdecydowanie wspomagać proces samodzielnej regeneracji włosów jak również zawierać wyselekcjonowane składniki o działaniu terapeutycznym, odpowiadając nawet najwyższym wymaganiom włosów i skóry głowy.
LIDING LIFE stworzony przez KEMON, by podczas pielęgnowania włosów uzyskiwać efekty, które przekraczają oczekiwania, w najprostszy sposób. Wszystkie preparaty są efektem wnikliwych badań naukowych nad optymalnym doborem składników pielęgnacyjnych, tak by zapewnić zbalansowane i możliwie najdelikatniejsze mycie włosów oraz skóry głowy. Naszym priorytetem jest, by używany kosmetyk spełniał dwa zasadnicze wymogi: musi być delikatny dla skóry głowy oraz musi respektować zasady ochrony środowiska. Ponadto powinien on zdecydowanie wspomagać proces samodzielnej regeneracji włosów jak również zawierać wyselekcjonowane składniki o działaniu terapeutycznym, odpowiadając nawet najwyższym wymaganiom włosów i skóry głowy.
Moja opinia:
Opakowanie: wąska, plastikowa butelka, średnio napigmentowana, widać ile płynu pozostało. Otwieranie uchylne, dość wygodne w użyciu, choć potrzeba dwóch łapek do pracy.
Zapach: masakrycznie obłędna mięta......... Zapach wyraźnie miętowy, lekko słodki a świeży, bajka!
Konsystencja: bardzo rzadka, w dodatku niezwykle słabo się pieni.
Skład:
![]() |
| Imponujący, nie? |
Działanie: gdy używałam po raz pierwszy, po około 4 tygodniach włosy przestały wypadać. Nie stosowałam go jako jedynego szamponu z uwagi na bardzo małą ilość piany. Najpierw myłam włosy raz, potem wmasowywałam w wilgotne włosy, masowałam, masowałam, spłukiwałam, nakładałam odżywkę.
Jakieś dwa miesiące temu znowu zaczęły wypadać mi włosy i znowu sięgnęłam po ten sam szampon. Tym razem nie poradził sobie tak dobrze. Możliwe, że to wypadanie miało inne przyczyny (podejrzewam brak wit.B12), ponieważ stosowanie szamponu nie przyniosło żadnych efektów. Zaczęłam brać witaminkę i powoli, powoli przestaję bać się czesać.
Nie wiem czy do niego kiedyś wrócę, raczej nie.Po takiej cenie nie spodziewałam się tylu parabenów PEGów.
Cena: ok 34zł
Strona producenta [KLIK]

