Sportowcem nie jestem. Jak większość
osób spędzam czas na stojąco, lub siedząco. Chodzić lubię i chodzę dużo, ale
znacznie więcej siedzę. Swój wpływ na moje nogi to ma, choć myślę, że większy
mają geny… Pewne dolegliwości pojawiają się w mojej rodzinie co drugie
pokolenie, kij razy oko więc wiem na co muszę zwracać szczególną uwagę. Nie
chcę mieć na stare lata bulwiakowatych kopytek w kolorze czerwono fioletowym,
czas więc wziąć się za nie na poważnie. I to bardzo poważnie!