Uwielbiam peelingi mechaniczne! Nie
tylko genialnie wygładzają skórę, ale przede wszystkim są szalenie przyjemne w
użyciu! Nie powinno się ich robić zbyt często i gdyby nie wiedza o tym pewnie
weszłyby do codziennego rytuału oczyszczania. Dziś przedstawię wam peeling inny
niż wszystkie, które do tej pory miałam okazję użyć. Inny ze względu na swój
skład, działanie, konsystencję. Zapraszam!
Opakowanie
Białe, schludne i minimalistyczne, w charakterystycznym
stylu Full Mellow. Jest to biały plastikowy zakręcany słoiczek bez dodatkowego
zabezpieczenia, ale nie ma to większego znaczenia, ponieważ kosmetyki nie są dostępne
stacjonarnie, przypadkowe osoby nie mają więc do nich dostępu... Na opakowaniu
znajdziemy informacje odnośnie sposobu użycia i składu.Naklejka pod wpływem olejku lubi zjechać
Zapach
Ziemisto – miodowo – makowy, nienachlany
i przyjemny, aczkolwiek specyficzny. Ja akurat lubię ziemne i ziołowe zapachy,
które mocno kojarzą mi się z naturą.
Konsystencja
Gęsta, tłustawa. Drobinki maku dodają
jej sypkości.
Sposób
użycia
Kolistymi ruchami nanieść produkt na
twarz, następnie spłukać ciepłą wodą. Stosować 1-2 razy w tygodniu.
Skład
Działanie
Rewelacyjno – obłędne :D
Peeling jest bardzo wydajny, o ile nie
podejdziemy do niego tak samo jak do wszystkich innych. Przeważnie im więcej
peelingu nałożymy, tym lepszy efekt, zaś tutaj jest odwrotnie. Zbyt duża ilość
kosmetyku powoduje zbijanie się maku w grupy i uniemożliwia masaż. Niewielka zaś
ilość na palcach i delikatny nacisk pozwoli im się obracać pod palcami masując twarz
w rewelacyjny sposób! Pierwszy raz miałam wrażenie, że peeling nie dotyczy
tylko zewnętrznej warstwy – samego naskórka, ale czułam, że wszystkie mięśnie
na buzi zaczynają się rozluźniać dzięki grubym makowym nasionkom i ich sporemu
zasięgowi. Nie jest to mocny zdzierak choć buzia po zabiegu jest wyraźnie
gładsza. Skład maseczki kładzie na kolana: na drugim miejscu jest glinka
kaolinowa (ściąga, zabliźnia, dostarcza masę mikroelementów), a na trzecim olejek
Jojoba (zabezpiecza sucha skórę, reguluje wydzielanie serum przy skórze
tłustej). Tak bogaty skład przekłada się na natychmiastowy efekt: skóra jest bardzo, bardzo miękka (w zasadzie nie przypominam sobie aż tak miękkiej skóry po jakimkolwiek kosmetyku czy zabiegu), gładka i wygląda na dobrze odżywioną, uelastycznioną, widzę również efekt zwiększenia gęstości (chociaż zdaję sobie sprawę, że to przecież niemożliwe...). Po peelingu
pozostaje na skórze lekki film, który wchłania się i po około 30 minutach jest
już prawie niewyczuwalny i można nakładać serum, krem, czy co tam kto woli. Dodam, że nie przeszkadza on w wykonaniu makijażu ani nie obniża jego trwałości. Ten produkt jest moim absolutnym hitem!
Peeling Angel Skin
Cena:
19,50zł/50g
Do
kupienia TUTAJ
Więcej Full
Mellow:
Peeling Glam FacePeeling Angel Skin