Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lambre. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lambre. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 sierpnia 2014

LAMBRE Pomadka Exclusive Colour nr 05






Perłowe odcienie nie są tymi, które najbardziej lubię nosić, niemniej jest całkiem sporo ludzi, którzy nie tylko lubią takie pomadki, ale i wyglądają w nich całkiem korzystnie i dla nich jest właśnie ten post. Przedstawiam perłową pomadkę Lambre, która na ustach spisuje się znakomicie.




Od producenta
 

Pomadka do ust - jeden z najbardziej uwielbianych przez kobiety kosmetyków kolorowych. Dobrze wykonany makijaż ust to postawienie finalnego, niezwykle eleganckiego akcentu na codziennym wizerunku kobiety.
  Psychologowie uważają, że kobiety, używające pomadek do ust w kolorach pasujących do ich naturalnej karnacji, są bardziej optymistyczne i pewne siebie.
Nowa pomadka do ust EXCLUSIVE COLOUR jest opracowana z wykorzystaniem najnowszych w tej dziedzinie technik i zapewnia nie tylko efektowny, modny makijaż, ale i dodatkową pielęgnację – nieustającą opiekę skóry ust.
Paleta kolorów EXCLUSIVE COLOUR składa się z 18 modnych odcieni, w jej skład wchodzą pomadki o różnej teksturze: matowej, perłowej i ze świecącymi drobinkami perłowymi.






Opakowanie
Pomadka znajduje się w kartoniku, na którym umieszczona jest informacja o składzie produktu. Ona sama zaś umieszczona została w tradycyjnym szminkowym opakowaniu złotego koloru. Opakowanie jest bardzo trwałe, nie otwiera się tajemniczo, nie odpryskuje, napis nie ściera się (ściera się jedynie z naklejki z numerem koloru)
                 
Zapach
Nie posiada



Konsystencja
Twarda, zbita, spójna. Zawiera sporo błyszczących, dużych drobinek, przez co ma dość niejednorodną fakturę.


Działanie
Nakładanie, dzięki twardej konsystencji jest banalnie łatwe, nawet bez użycia pędzelka. Ciężko nią wyjechać poza kontury a ona sama nie posiada tendencji do migrowania – trzyma się mocno powierzchni na którą została nałożona. Nie wchodzi w załamania skóry i nawet sprowokowana nie osiada na zębach. Nosi się ją bardzo przyjemnie i można o niej zapomnieć. Czuć ją na ustach, lecz jest to uczucie przyjemne, nie lepkie - taki otulaczek. W kwestii trwałości - pomadka nie przeżyje starcia z jabłkiem czy kanapką, ale utrzyma się po szklance wody, a przy pełnym poście jest nie do zdarcia - zastyga na ustach i świetnie znosi zlizywanie. Niechętnie się również rozmazuje. Jak widać na zdjęciach daje satynowy, świetlisty połysk, przykuwający uwagę nawet gdy jej kolor nie jest krzykliwy. Nie wysusza ust, nawet lekko je nawilża, zapewniając im uczucie komfortu.Mam wieeeelką ochotę, by zapoznać się bliżej z kilkoma odcieniami więcej :)











Cena: 19,90zł
Do kupienia TUTAJ










wtorek, 13 maja 2014

LAMBRE DNA Shot Eye Cream







Kto by się nie zachwycił mając takie cudo w łapce? Do mnie przemówiło od razu i wiedziałam że się zaprzyjaźnimy. Nie powinno się oceniać książki po okładce, tym bardziej kosmetyku, ale teoria jak zwykle dużo łatwiejsza niż praktyka. No jak nie kochać takiego cudeńka???




Opakowanie
Folia – kartonik – krem właściwy. Solidne zabezpieczenie przed wścibskimi łapkami, do tego mechanizm z pompką+100% higieny. Buteleczka jest wykonana ze szkła i wyposażona w złoty dozownik i przezroczystą zakrętkę.




Zapach
Delikatny, kwiatowo-ogórkowy, świeży i nienachlany. Bardzo dobrze się wpasował w mój gust i sprawia mi dużo przyjemności w trakcie stosowania. Jest leciutki i wyczuwalny tylko w trakcie nakładania.

Konsystencja
Lekka, kremowa. Bardzo ładnie się rozprowadza i wklepuje.




Działanie
Ekstremalnie nawilża!!! Ten efekt daje się zauważyć już od pierwszego zastosowania i nie opuści nas przez cały czas użytkowania kremu. Dna Shot jest bardzo delikatny dla oczu. Zdarzyło mi się już dwa razy że oczy musiały przyzwyczaić się do nowego kremu i przy pierwszym użyciu reagowały mgłą i ciężkością powiek (KLIK, KLIK). Trochę sie martwiłam o powtórkę z rozrywki, bo nie znoszę tego uczucia, ale wszelkie troski okazały się być grubo na wyrost i nie zauważyłam żadnej reakcji na działanie kremu: spokój i relaks. Pierwsze co się rzuca w oczy, to właśnie niesamowite nawilżenie. Skóra staje się idealnie mięciutka, delikatna i jędrna. Zyskuje pełen komfort, który trwa przez caluśki dzień, nie trzeba robić żadnych poprawek. Wydaje mi się również, że zmarszczki są faktycznie jakby wygładzone, a nowe nie pojawiają się. Aplikacja kremu nie nastręcza trudności, jest higieniczna i szybka. Wklepuję go, ale nie czekam do wchłonięcia, daje sobie radę sam i nawet niedokładnie wklepany nie roluje się i nie pozostawia widocznego/wyczuwalnego filmu, dobrze współgrając z makijażem. Nie notowałam dokładnie czasu wchłaniania, na pewno jednak nie trwa dłużej niż pięć minut, ani nie jest błyskawiczny. Dla mnie ten krem jest rewelacyjnym produktem i pomimo zgrzytów składowych pokuszę się na jeszcze jedno opakowanie :)








Cena: 44,90zł / 15ml
Do kupienia TUTAJ




LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...