Wyrywkowe dbanie o skórę stóp nie ma
sensu. Żeby była naprawdę gładka i zdrowa potrzeba systematyczności. Osobiście nie lubię się targać pumeksami i
innymi zdzierakami, wolę dbać o piętki na co dzień. Zimą radzą sobie bardzo
dobrze, nie potrzebują wielkiej pielęgnacji, w sam raz okazał się dla nich krem
z Neutrogeny – specjalistki od zimowej pielęgnacji. Jest skuteczniejszy od
swojego poprzednika, o którym pisałam TUTAJ, ale pora zdaje się mu sprzyjać.
Opakowanie
Kartonik, w środku plastikowa tubka
zamykana na klik. Nadruki bezpośrednio na tubie, bardzo wytrzymałe. Otwór
dobrze dopasowany do konsystencji produktu.
Konsystencja
Gęsta, kremowo-żelowa
Zapach
Słabo wyczuwalny, słodki, mydlany
Działanie
Krem bardzo łatwo się rozsmarowuje,
wchłania szybko, pozostawiając delikatny, śliski film. Bardzo dobrze nawilża i
wygładza. Moje piętki nie były popękane, wiec nie powiem wam jak sprawdzi się w
ciężkim przypadku, lecz to co o nim na pewno mogę powiedzieć z własnego
doświadczenia, jest to, że przy
regularnym stosowaniu pięknie wygładza, zapobiega
powstawaniu stwardniałego naskórka i nie dopuszcza do wysuszenia skóry. Jeżeli
od czasu do czasu zapomne o nim, nawet na kilka dni również nie widzę
konsekwencji. Nie powiem wam, ze mam skórę jak pupa niemowlaka, ale efejkt jest
całkowicie zadowalający.
Cena: od 11zł/40ml
