Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peeling do ust. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peeling do ust. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 lipca 2014

FULL MELLOW NBB sierpień







Z lekkim zdumieniem przywitałam kolejną paczuszkę NBB od Full-Mellow. Spodziewałam się jej dopiero w sierpniu, więc wcześniejsza wizyta była dla mnie bardzo przyjemną niespodzianką. Każde pudełko jest o innej tematyce, nie boje się więc o zaleganie nieprzydatnych kosmetyków. Produkty po raz kolejny okazały się dobrane tak, że mogę zacząć ich używanie od razu (mają krótkie daty ważności) i bez kolizji z innymi kosmetykami. Tematem sierpniowego NBB jest „Just Relax” – temat, który przemówił do mnie od pierwszego odchylenia wieczka. Niezwykle aromatyczna zawartość!



Zestaw trzech sojowych wosków – pachną pięknie!




Perfumy w sztyfcie (ziołowe nuty – bardzo je lubię!)



Peeling do ust o smaku gumy balonowej i arbuzowe mini masełko do ciała (za zamówienie NBB przed upływem określonej daty)



Kostka do masażu

Mięciutka opaska na oczy z delikatną ażurową gumką







Nie wiem jak wy, ale ja się relaksuję od samego widoku :3

Pudełeczka możecie zamawiać TUTAJ, zaś na profil fejsowy zapraszam tym bardziej, że stamtąd właśnie czerpię informację kiedy najkorzystniej jest zamówić box.
Co wam wydaje się najbardziej relaksujące?








niedziela, 13 kwietnia 2014

LAURA CONTI Truskawkowy peeling do ust






Po latach naturalnych sposobów wygładzania ust, pojawił się w mojej kosmetyczce pierwszy peeling profesjonalny. Zazwyczaj stosowałam scukrzony miód albo szczoteczkę do zębów – tę ostatnią z mizernym skutkiem… PO szorowaniu szczoteczką zawsze zostawały suche skórki , więc efektu nie było żadnego, miód radził sobie z suchymi, spierzchniętymi ustami nieco lepiej. A teraz został mi przedstawiony truskawkowy cukrowy peeling do ust Laura Conti – znajomość zaskakująco udana :) Niech żyje wiosna, ale peeling i tak się przydaje.




Opakowanie
Tekturko-plastik, w środku nasz peeling w przezroczystej, zakręcanej tubce. Otworek zgrabnie dopasowany do konsystencji, szata graficzna bez zarzutu. Skład i opis znajdziecie na kartonowym opakowaniu, na tubce jest jedynie napisane co to za ustrojstwo, gdyby ktoś kiedyś zapomniał




Zapach
Zapach jest słodki, delikatny i mało truskawkowy. Prawie go nie czuć w trakcie zabiegu, nie czuć go również po nim.




Konsystencja
Drobna pasta cukrowa. Nie jest zbyt zbita, rozmiar kryształków jest w sam raz, nie rani skóry, złuszcza ją w bardzo przyjemny sposób. Peeling nie spływa z ust, łatwo i całkowicie można go zetrzeć chusteczką według zaleceń.




Działanie
To mój pierwszy peeling, nie mam go wiec za bardzo do czego porównać, nie zmienia to jednak faktu, że bardzo przypadł mi do gustu i zajmuje miejsce dla wyjątkowych ulubieńców: okolice biurka ;) Opakowanie jest idealne dla takiego właśnie produktu. Bardzo łatwo odmierzyć właściwą ilość produktu, nic się nie wylewa, nie otworzy znienacka, nie wypłynie. Kwestie konsystencji i opakowania są naprawdę świetnie dobrane. Producent zaleca masaż palcami – w życiu! Dla mnie najmilsze jest rozcieranie peelingu wargami: łapki czyste i zająć się w  międzyczasie czymś konstruktywnym mogę, a efekt jest świetny: gładziutkie, nawilżone, miękkie i lśniące usta! Pozostawia on również po sobie film, dzięki któremu po starciu peelingu nie trzeba tak naprawdę nakładać żadnych pomadek. Dopełnieniem jest jego słodki smak, który nie pozwoli by peeling został rzucony w kąt i zapomniany.












Cena: 7,39/10ml
Do kupienia TUTAJ
Stronę z kosmetykami Laura Conti znajdziecie TUTAJ, zaś ich fanpage możecie śledzić TUTAJ



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...