Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olejek pod prysznic. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olejek pod prysznic. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 lipca 2014

TOŁPA Oliwka do mycia i kąpieli 4w1







Ostatni olejek, którego używałam sprawdził się tak wyśmienicie, że wypróbowanie kolejnego było tylko kwestią czasu. Nawilżenie jakiego nie pamiętam po żadnym z żeli pod prysznic każe mi przypuszczać, że tego typu kosmetyki będą się cieszyć rosnącą popularnością nie tylko w moich oczach.  Kolejny świetny środek myjący, łagodny, przeznaczony nie tylko dla przyszłych mam.




Opakowanie
Przezroczysta plastikowa butelka, zamykana na PRESS, z naklejką bogatą w informacje. Naklejka odkleja się pod wpływem oliwki i z czasem traci na estetyce, ale jakość napisów nie zmienia się.




Zapach
Słabo wyczuwalny, nikły, delikatny i kwiatowy  - bardzo przyjemny


Konsystencja
Tradycyjnej oliwki.




Działanie
Opakowanie jest bardzo wygodne: łatwo otwiera się go jedną ręką, zaś zamknięcie wymaga włożenia siły, która zabezpiecza nas przed przypadkowym otwarciem się produktu. Szczerze wątpię również, by poradziło sobie z tym małe dziecko. Oliwka bardzo słabo się pieni, zupełnie inaczej niż w przypadku Olejku z Floslek: tamten zamieniał zamieniał się w gęstą piankę, ta oliwka zaś pod wpływem wody zmienia się w „mleko” jak emolienty do kąpieli niemowląt.  Jej działanie jest bardzo delikatne: nie posiada powalających możliwości czyszczących, ale do codziennego stosowania jest idealna, w przypadku mocniejszych zabrudzeń trzeba jednak użyć wsparcia. Słabo z wydajnością: oliwki na pojedynczy prysznic schodzi sporo, myślę, że wystarczy mi na miesiąc codziennego stosowania. Moje ciało polubiło się z nią jednak bardzo, głównie dzięki rewelacyjnemu nawilżeniu i łagodnemu oczyszczaniu, które nie zaburzyło równowagi mojej skóry na plecach i ramionach. Od czasu do czasu lubiły mnie nawiedzić skórne niespodzianki, które od czasu używania oliwki są coraz rzadziej zauważalne. Widoczne efekty to: uelastycznienie, nawilżenie, wygładzenie skóry. Uwielbiam tę oliwkę, nawet składowo chyba się nie ma do czego przyczepić, wiec mogę ja wam polecić, nie tylko jeżeli spodziewacie się dzidziusia. Sądzę, że potrzeba dbania o siebie wystarczy by się skusić, o ile macie zamiar wydać na środek myjący naprawdę sporą kwotę…










Cena: 38,99zł / 200ml
Do kupienia TUTAJ









piątek, 4 kwietnia 2014

FLOSLEK Emoleum Olejek myjący 2w1







Używacie olejków do mycia? W mojej łazience królują żele i jakoś nie marzę nawet o tym, Dy domownicy wykazali dość dobrej woli, by przerzucić się na jakieś inne konsystencje. Większość lubi, gdy się coś solidnie pieni. Zdążyłam się już przyzwyczaić do tego, że niekoniecznie coś musi produkować metry kwadratowe piany, by było dobrym, godnym zaufania produktem. W każdym razie, olejek swoje odczekał, wysiedział się w ciemni, cierpliwie czekając na odpowiedni mood jaśnie testującej. Nie oceniaj marki po balsamie! Tym razem Floslek egzamin zdał śpiewająco!




Opakowanie
Kartonik solidnie wyposażony w informacje (skład, działanie, efekt, sposób użycia, zastosowanie, substancje czynne, efekty badań). Olejek wypełnia plastikową półprzezroczystą butelkę zamykaną na klik, na niej już nie ma składu. Otwór dobrze dopasowany do konsystencji olejku.




Zapach
Delikatny, świeży, ciepły, jakby morelowy


Konsystencja
Olejek, który po potarciu wilgotną dłoni gęstnieje i zamienia się w zbita pianę o niewielkiej objętości




Działanie
Zimą używałam balsamu z Floslek i mojego serca, a przede wszystkim suchej jak pieprz skóry nie ujął. Do olejku również podeszłam bez entuzjazmu, choć już maseczka, którą miałam okazje testować (i robię to nadal) spisała się świetnie. Skóra moja wybredna jest w kwestiach nawilżania i nie wszystko jej podchodzi niestety, chociaż tyle dobrze, że ciężko ją na coś uczulić. Olejek chwycił mnie za serce od pierwszej aplikacji, swoją oryginalnością w zapachu, konsystencji, działaniu. Olejek po wylaniu na dłoń zachowuje się jak normalny olejek, ale po potarciu błyskawicznie gęstnieje i zamienia się w zbita pianę o niewielkiej objętości. Nie czyni go to zbyt wydajnym, ale jego działanie nam to wynagradza. Jak wspominałam, zapach jest delikatny, dyskretny, występuje w tle, nie pozostaje na skórze. Olejek świetnie i bardzo delikatnie myje (pomimo Sulfate na pierwszym miejscu w składzie), czuję się, jakby skóra była świetnie oczyszczona a zarazem jej naturalna bariera pozostała nienaruszona. Łatwo się spłukuje, nie pozostawiając tłustego osadu na wannie (o szczęście niepojęte!) Po użyciu skóra jest miękka, elastyczne, bez cienia uczucia ściągnięcia, wysuszenia – wprost przeciwnie: błogość, normalnie błogość! Jest naprawdę rewelacyjny, obym zawsze trafiała na takie kosmetyki. Poza wydajnością (jest słaba, ale nie najgorsza) i ceną wad nie posiada!












Cena: 33,6zł/200ml

Do kupienia  TUTAJ



Więcej informacji na temat olejku znajdziecie TUTAJ, fanpage Fejsowy firmy Floslek jest TUTAJ



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...