Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do biustu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do biustu. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 września 2014

REVITACELL Zestaw regeneracyjny do biustu i dekoltu






Bez kremu na cyce jak bez ręki. Większość z nich dzieli jednak tę okrutną wadę, że po prostu nie działa. Okres ciąży i karmienia piersią nieźle daje w kość, wbrew wszystkim zapewnieniom z kolorowych gazet. Do poprawy ich stanu używałam całej baterii środków, z różnym składem i skutecznością, niestety efekt był niewielki lub krótkotrwały. Tym razem zapraszam na recenzję zestawu, który przyniósł wyraźną poprawę. 




Od producenta
Zestaw regeneracyjny do biustu i dekoltu. Zestaw składający się z peelingu i serum do kompleksowej regeneracji i ujędrnienia delikatnej skóry biustu i dekoltu opracowanyprzez polskich naukowców w nowoczesnych laboratoriach biotechnologicznych z wykorzystaniem NHAC Biocervin MIC-1 wytwarzanego na bazie opatentowanych komórek macierzystych MIC-1. 
Efekty stosowania Revitacell Stem Cells Bust Set: jędrny, gładki i zadbany biust oraz dekolt.



Opakowanie
Zestaw zawiera peeling do biustu o dość delikatnej powierzchowności i krem. Całość jest opakowana w zgrabne pudełeczko. Krem jest wyposażony w tłok, zaś peeling jest w zwykłej tubce zamykanej na klik. Obydwa produkty mają opakowania świetnie dopasowane do swej konsystencji i są bardzo wygodne i stabilne w użyciu. Srebrzone zdobienia lubią sie ścierać po pewnym czasie.



Zapach
Delikatny, ciepły, kremowy. Przyjemny i nienachalny.


Konsystencja
Krem jest bardzo lekki, ale daje sporo czasu na masaż nim się wchłonie. Peeling zawiera delikatne drobinki i masaż nimi jest wyjątkowo subtelny.



Działanie
Duet idealny. Nic tak nie poprawia wchłaniania się substancji odżywczych jak wcześniejszy peeling :) Drobinki w nim zawarte są małe i gładkie, przez co złuszczają skórę w bardzo delikatny sposób. Preferuję mocne zdzieraki i ten wydaje mi się zbyt delikatny. jest jednak szalenie wydajny - niewielka porcyjka wystarczy do użycia na piersi, dekolt i szyję. Spłukuje się łatwo i nie pozostawia tłustej warstwy. Skóra po zabiegu jest przyjemnie wygładzona, ale nie tak drastycznie jak w przypadku użycia mocnych zdzieraków.
Krem wydajnością dorównuje peelingowi. Na jeden raz wystarczy ilość wielkości ziarnka grochu na każdą z piersi. Krótki masaż i nie ma po nim śladu. Działanie wymaga systematyczności i czasu. Długo nie widziałam efektów, lecz po prawie trzech miesiącach stosowania widzę różnicę. Pierwsze co zwróciło moją uwagę to zwiększenie się gęstości piersi. po okresie karmienia wydawały się nieco "puste", lecz teraz dużo nadrobiły. Podejrzewam, że jest to efekt zwiększenia się jędrności skóry, która daje teraz radę lepiej z dźwiganiem ciężaru. Dzięki temu zestawowi jest gładka i dobrze nawilżona, nawet pozbawiona na kilka dni kontaktu z jakimkolwiek kremem. Zero uczuleń, podrażnień, zapach nie utrzymuje się na skórze. krem wchłania się i wspomnienie po nim zostaje jedynie w działaniu. Revitacell zdał egzamin na piątkę :)
















Cena: 150zł/2x75ml
Do kupienia TUTAJ















sobota, 22 marca 2014

LOVE2MIX ORGANIC krem do biustu







Swojego czasu szukałam kremu do biustu, który nie tylko dawałby efekty, ale i nie spędzałby mi swoim składem snu z powiek (szczerze powiedziawszy jeżeli chodzi o tę część ciała skład jest dla mnie ważniejszy niż działanie). Na własnej skórze przekonałam się, że znalezienie takiego specyfiku w cenie nie wywołującej palpitacji serca nie należy do łatwych zadań i wybór jest niewielki (jeżeli znajdziecie coś jeszcze, będę wdzięczna za podpowiedź). Stanęło na tym aromatycznym kremiku od Love2Mix Organic, który zastąpił mi efektywne, ale niezadowalające składnikowo serum. Ciekawi jesteście jak się sprawował?





Opakowanie
Plastikowy słoiczek z dodatkowym zabezpieczeniem przed wylaniem się produktu na pokrywkę. Trwałe naklejki góra-dół.




Zapach
Mocny, świeży, słodki, owocowy. Uwielbiam go! Utrzymuje się bardzo długo na skórze, raz udało mi się go wyczuć nawet pod wieczór! Oznacza to, że trzymał się na ciele caluśki dzień.

Konsystencja
Sztywna, lecz nie twarda. Coś jak schłodzony mus. Troszkę opiera się przy rozcieraniu, pozostawia sporo czasu na masaż.




Działanie
Największą zaletą tego kremu jest całkowity brak parabenów i EDTA w składzie. Jak wspominałam w przypadku kosmetyków do biustu jest to dla mnie minimalny i najważniejszy wymóg. Zakochałam się również w jego zapachu: mocnym, ale przepięknym! Zupełnie nie mdłym, aromatycznym, zastępującym wręcz perfumy. Konsystencja może być wadą jak i zaletą. Produkt nie spłynie z dłoni, nie zmusi was do kilkukrotnego gmerania w słoiczku, ale zmusi do masażu! Jak dla mnie jest to wielki plus, zapewnia przymusowe badanie piersi i tym samym dodatkową ochronę, nie wspomnę o zaletach takiego masażu w kwestii elastyczności skóry! Nie pozostawia tłustego filmu, jedynie gładką, nietłustą warstewkę. Pozostawia za to zapach, dużo zapachu! Na ciele jest wyczuwalny, ale nie nachalny, akcentuje, ale nie przytłacza. Kosmetyk ten bardzo dobrze nawilża i czyni skórę gładką, ale nie zauważyłam zmiany w sprężystości, elastyczności czy objętości (no, ale na to nie mogę narzekać ;) ). Podsumowując, jestem z niego zadowolona i myślę, ze wielu z was również przypadnie on do gustu!

P.S.Jeżeli macie w tej dziedzinie jakieś swoje pewniaki, śmiało piszcie, będę wdzięczna za propozycje.









 Cena: od 19,90zł/250ml
Do kupienia



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...