Zabawę z kredkami do brwi czas
zacząć! W zasadzie to już dawno czas zacząć, ale tak się złożyło, że miałam
dość dobre mniemanie zawsze o moich brwiach i nie czułam potrzeby dodawania im
urody. Pewien czas temu zapragnęłam nadać im jakiegoś charakteru i troszkę
ujarzmić, tworząc im tło. Nie wyszło to najlepiej…
Od producenta
Kredka służy do podkreślania kształtu
i koloru brwi. Dzięki kremowej konsystencji nakłada się ją lekko i równo. Nie
rozmazuje się. Nie wymaga temperowania. Efekt: Precyzyjnie podkreślone brwi.
Moja opinia
Opakowanie
Plastikowy twist, wytłoczony trwały
nadruk, dodatkowo tekturowe pudełeczko
Zapach
Nijak nie czuć
Konsystencja
Jak bardzo miękka pastela, nakłada się
bardzo łatwo, nie rozmazuje, ale lekko „brudzi”
Działanie
Prościutkie nakładanie, dla mnie
ciut za miękka. Nakłada się nierówno, nieregularnie, widoczne maleńkie grudki
potrzebujące bardzo delikatnego roztarcia, łatwo ją wówczas całkiem zetrzeć.
Nie podrażniła, nie uczuliła, gładko się zmywa byle czym. Sądzę, że jej
konsystencja mogłaby się sprawdzić w przypadku kredki do oczu, ale do brwi, do
kłaczków jest ciut za miękka, nie przyjaźniłyśmy się długo, choć teraz używa
jej moja mama i boi się, żebym nie chciała do niej wrócić. Dla niej nie ma
lepszego produktu, ale jej brwi nie są takie długie jak moje, może w tym tkwi
sekret ich przyjaźni. Ja się już na nią nie skuszę, poszukam mojego faworyta
gdzie indziej…
Cena regularna: 22zł
Na stronę Avonu zapraszam TUTAJ




