Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krakowska Blogerska Majówka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krakowska Blogerska Majówka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 maja 2014

BLOGERSKA KRAKOWSKA MAJÓWKA 2014






Długo się wyczekałam na to spotkanie, ale co się odwlecze, to nie uciecze !  Stresa miałam ogromnego, znałam osobiście tylko jedną osobę, spośród jedenastu. To, w jaki sposób poznaje się ludzi czytając ich teksty jest tylko odbiciem prawdziwej znajomości. To co najważniejsze rozgrywa się w cztery (ewentualnie dwadzieścia cztery) oczy :). Udało mi się rozpoznać zaledwie kilka osób, chyba kiepski ze mnie obserwator :p .
Przebieg spotkania był owiany tajemnicą i do samiuśkiego końca trzymał w napięciu.
Wszystko zaczęło się od Galerii Krakowskiej, miejsca spotkań wszystkich podróżników i popłynęło w stronę The Secret Soap Shop (miejsce jest na tyle ciekawe, że opublikuję na jego temat osobny artykuł). Wąchanie, smarowanie, obłęd zapachowy (ich kosmetyki mają piękne, bardzo oryginalne zapachy) w tle prezentacji marki. 

Zapowiedź lawendowych nowości, które dostępne będą od przyszłego tygodnia





W TSSS pałaszowałyśmy również przepyszny tort, specjalnie zadedykowany dla nas!
 
 
Kolejny punkt: dzielnica Kazimierz, miejsce: Alchemia. Kultowy klub, znany wszystkim krakowskim imprezowiczom, pokazał nowe dla mnie, kulinarne oblicze.






Tam właśnie miała miejsce druga część spotkania, w czasie której odwiedzili nas osobiście Bioxsine i Maroko Sklep. Pani z Maroko Sklep pozwoliła nam poczuć na własnej skórze czym są marokańskie kosmetyki, a także kulinarny olej arganowy (pachnie bardzo ładnie, musi być pyszny, ale kosztuje słono). Pokazała również jak należy nakładać prawdziwy marokański Kohl, który w swej tradycyjnej postaci jest sproszkowany i nakładanie go jest dla mnie póki co abstrakcja, chociaż na pokazie nie wyglądało na trudne.




Trzecia część spotkania była bardzo kameralna, klimatyczna i mroczna! Nastrój jaki w niej panował, był niesamowity: wystrój starego, opuszczonego mieszkania,  mrok, detale, i światło świec… ( w rzeczywistości było dużo ciemniej, ale zdjęcia wyszły jak wyszły...)






Tutaj zawitał do nas pan Maciek, który reprezentował firmę Iwostin w mega profesjonalnym stylu. 

 

Przez cały czas Aja i Kasia  raczyły nas kolejnymi paczkami i paczusiami od firm, które zainteresowały się naszym spotkaniem. Przez większą część spotkania sądziłam, że TA paczuszka będzie ostatnia, ale pojawiały się kolejne i kolejne, wprawiając mnie normalnie w osłupienie. 
Ostatnią niespodzianka była aukcja kosmetyków,  dochód z której zasili konta cierpiących zwierzaków.



Bardzo się cieszę, ze mogłam wziąć udział w tym niesamowitym spotkaniu, poznać tyle blogerek znanych tylko z ekranu. Wielkie buziaki dla Aji i Kasi, które wiele pracy włożyły we wszystkie niespodzianki (ja, i nie tylko ja, byłam w szoku!) Dziewczyny jesteście
W I E L K I E ! ! !
Miałam straszną ochotę zostać tam z wami do rana!


A oto wszystkie piękności :)








Partnerzy spotkania

 Dajcie znać, czy chcielibyście osobny post z kosmetykami, które dzięki spotkaniu będą przeze mnie testowane w najbliższym czasie :)





LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...