Mój podziw
dla tych dań nie słabnie. Nie mam pojęcia jak to możliwe, że przy użyciu tylko
naturalnych składników i za pomocą suszenia uzyskuje się taki smak. Część z was
pewnie mi nie wierzy, wystarczy jednak kupić jedno opakowanie na próbę, by
przyznać mi całkowitą rację i uderzyć się w pierś. Firma jest warta każdego
mojego dobrego słowa. Pomidorówka zaskoczyła mnie bardzo. Dlaczego? Wiedziałam,
że będzie dobra, ale to co w niej wyczułam przeszło moje oczekiwania. Jej smak
jest lekko kwaśny, ale bardzo mocno wyczuwalny jest aromat świeżych pomidorów
(jak to możliwe???), kompozycja przypraw rewelacyjna! Do tej pory sądziłam, że
to ja robię najlepszą pomidorową na świecie, moje pierwsze miejsce zostało
jednak zweryfikowane także przez Bubę, która z aż takim zachwytem mojej nie
papusia. W zasadzie jedyną rzeczą do jakiej mogę się przyczepić jest ilość zupki.
Z jednego opakowania wychodzi 1l, co przy tak rewelacyjnym smaku na pewno nie
starczy na cztery osoby. W następnym poście SYSowym przedstawię wam zupkę,
którą zjadłam sama z Bubusiem! Nie ma to tamto, pomimo niezaprzeczalnej
wyższości świeżych składników, to jeżeli na zewnątrz zimno i nie chcecie
wyściubiać nosa z domu, lub po prostu nie lubicie gotować, zróbcie sobie zapas
tych dań, nie będziecie żałować! Tradycyjnie zapraszam na stronkę TUTAJ i na
Fejsa TUTAJ.
Cena: 4,79zł, do kupienia TUTAJ
