Pokazywanie postów oznaczonych etykietą The Secret Soap Store. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą The Secret Soap Store. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 sierpnia 2014

THE SECRET SOAP STORE Peeling Borowinowy





Kolejny peeling TSSS, w którym się zakochałam. Moja miłość wynika również z coraz większej sympatii w stosunku do produktów, które pachną ziołami i ziemią, bardzo naturalnych i ożywczych, choć niekoniecznie pięknych w tradycyjnym tego słowa znaczeniu.



Opakowanie
Jest on sprzedawany na gałki, jako opakowanie otrzymujemy więc plastikowy, zakręcany słoiczek, bez etykiety.
                 
Zapach
Mocny, borowinowo - ziołowy. Mnie się on bardzo podoba, ale jest na tyle kontrowersyjny, ze sądzę iż znajdzie sporo przeciwniczek. Utrzymuje się na mojej skórze około 10 godzin!



Konsystencja
Gęsta, zwarta, można w nim „rzeźbić”. Drobinki są niewielkie i wykonują swoją pracę łagodnie, ale jest ich sporo, więc nie mają problemu z jej podołaniem.



Działanie
Ilość, którą dysponowałam nie pozwala mi na pełne ocenienie działania produktu. Peeling borowinowy ma nie tylko wygładzać skórę, ale również powinien zwalczać trądzik, wspomagać odchudzanie, zwalczać cellulit, regenerować procesy metaboliczne, detoksykować i poprawiać napięcie skóry. To jedynie niewielka część zalet płynących ze stosowania zabiegów borowiną, ale by uzyskać rzeczony efekt należy niestety uzbroić się w cierpliwość. Gałeczka peelingu wystarcza na dwukrotne wymasowanie całego ciała, a to zbyt mało, by przekonać się o jego skuteczności. Doraźne efekty, które daje to z pewnością cała masa przyjemności płynącej z masowania się drobinkami, zapach, który lubię (podkreślam – JA go lubię, ale jest bardzo specyficzny) i aksamitnie gładka skóra nasycona olejkami. Spodziewałam się jednak większego efektu nawilżenia. Czując film na skórze zrezygnowałam z naniesienia balsamu i po około 10 minutach zaczęły mnie piec ramiona, co świadczy u mnie o niedostatecznym nawilżeniu skóry. Zapach długo utrzymuje się na skórze i nawet naniesienie balsamu o nieco innej nucie zapachowej nie zdominowało go, ani nie zniekształciło. Czysta przyjemność. Dzięki niemu zainteresowałam się borowiną i mam wielką ochotę z nią ciut poeksperymentować :)





Cena:ok 20zł/gałka
Niestety na razie dostępny tylko w sprzedaży stacjonarnej :(


 
 
Więcej TSSS: 








środa, 16 lipca 2014

THE SECRET SOAP STORE Peeling Passiflora








Ten peeling był małym prezencikiem, jaki sobie zrobiłam w czasie zakupów dla mojego męża. Było to również moje pierwsze spotkanie z marką The Secret Soap Store, które na szczęście nie okazało się być ostatnim, bowiem TSSS uczestniczył w dwóch spotkaniach, w których miałam okazję uczestniczyć. Zapach passiflory działa na mnie magnetycznie i nie m mowy, bym mogła przejść obok niego obojętnie i nie skusić się choć na jedną kuleczkę apetycznego zdzieraka.

Opakowanie
Peeling sprzedawany jest na gałki – takie same jak gdybyście kupowały lody. Wygląda jak apetyczny sorbet i ponoć ludzie czasem go z nim mylą :).  Kuleczka jest pakowana w plastikowy słoiczek bez opisu, warto wiec poczytać o nim zawczasu na miejscu. Słoiczek umożliwia łatwe korzystanie z peelingu, i chociaż drobinki cukru lubią się wcisnąć we wszystkie zagłębienia jakie znajdą.



Zapach
Boski. Kto lubi kwiatowo – owocowa słodycz, będzie zachwycony. Z tego co się orientuję, jest to najpopularniejszy z peelingów TSSS i wietrze w tym dużą rolę zapachu.


Konsystencja
Zbita, lecz umożliwiająca uzyskanie ulubionej konsystencji przez rozcieńczenie wodą.



Działanie
Przede wszystkim bardzo, bardzo przyjemne! Peeling powinien być ucztą dla zmysłów i skóry. Powinien relaksować, nawilżać, złuszczać, wznosząc nas przy tym na wyżyny rozkoszy. TSSS zapewnia to wszystko w pakiecie z taką małą kuleczką. Masaż nim wykonany jest dość intensywny, ale aromatyczny i  świetnie nawilżający. Warstewka ochronna, którą po sobie zostawia jest cienka i dyskretna, nie jest dobrym nośnikiem zapachu, który wkrótce po kąpieli zanika. Skóra jest bardzo gładka, odprężona i nawilżona, pozwalając nawet na darowanie sobie stosowania balsamu. Opakowanie 50ml (jedna gałka) wystarczyło mi na dwa użycia na całe ciało (mam hojną rękę), co czyni go przeciętnie wydajnym. Mam marzenie: wielki słój peelingu o zapachy passiflory z TSSS…







Do tego kosmetyku dostęp jest słaby, można go nabyć jedynie stacjonarnie w tej chwili (sklep znajdziecie w Galerii Krakowskiej + stoisko w Bonarka City Center), ale wszystkich z Krakowa i okolic serdecznie zapraszam!










LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...