piątek, 9 sierpnia 2013

Zakupy!


Mój stary tusz kończy żywot... Nogi poniosły mnie więc dzisiaj w poszukiwaniu następcy i mój wybór padł na to ustrojstwo. 
Dlaczego? Dlatego, że jako jedyny po odkręceniu na szczoteczce nie miał grudek tuszu!  Nie wiem jak mogłam wcześniej nie zwrócić na to uwagi. Słyszałam , że jeżeli stary tusz zaczyna się zbijać, trzeba wkroplić odrobinę kropli do oczu i po sprawie. Próbowałyście takiego sposobu?
Porównanie do lalczynych rzęs, nie powiem, też na mnie podziałało. Jeszcze go nie testowałam, na razie prezentuję go wam. Coś może o nim wiecie?

15 komentarzy:

  1. Nie znam, ale czekam na fotki Twoich rzęs pomalowanych właśnie tym tuszem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz na oczy widzę taki tusz. Do starych wysuszków dodawałam czasami jakiś tłusty krem, ale to chyba nie jest najlepszy pomysł :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w życiu nie rozcieńczałam, ale gdybym znalazła jakiś cud nad cudy, pewnie bym tak zrobiła.

      Usuń
  3. Słyszałam o tym pomyśle z kroplami :)
    A tuszu nie znam. Ciekawa jestem jak sie będzie prezentował na rzęsach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem ciekawa, chyba go wypróbuję, zanim stary się skończy.

      Usuń
  4. Także po raz pierwszy go widzę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie już go widziałam na blogach, ale dopiero będzie testowany

      Usuń
  5. nic Ci o nim nie powiem, bo jest dla mnie nowością.

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za jakiś czas sama się na własnej skórze przekonam :)

      Usuń
  6. nie znam tego tuszu, ciekawe jak sie spisze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tusz się okropnie kruszy i jest nietrwały. Niestety...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze... Ale jeszcze mam nadzieję...

      Usuń
  8. no ciekawa jestem Twojej opinii jeszcze go nie miałam przyjemności uzywac

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...