wtorek, 18 marca 2014

ORGANIQUE Kokosowa kula do kąpieli






Kto nie lubi od czasu do czasu zaszaleć i poleżeć ciut za długo  w wannie?  Czynię to tak rzadko, że obdarowana przez A. taką wypaśną kulą, w końcu doszłam do wniosku, że należy mi się, a co?! I tak nie mogę tego nazwać pełnią relaksu, kiedy przez otwory w drzwiach łazienki widzę kawałek buzi Karmelka. Drzwi do łazienki działają na nią jak magnez zawsze wtedy, kiedy mam możliwość odsapnięcia chwilę i zajęcia się sobą, nieistotne ile super ciekawych osób się w domu znajduje. Poganiana wyrzutami sumienia z powodu tak brutalnie izolowanego dziecka ;) porozkoszowałam się chwilką i wróciłam do rzeczywistości…





Opakowanie
Kula znajduje się w folii, opasana jest papierową tasiemką z nadrukiem

Konsystencja
Twarda, lecz krucha. Na szczęście nie trzeba się męczyć, by ją podzielić, jest przepołowiona

Zapach
Lekki, delikatny, kokosowy




Działanie
Organique kokosowa kula do kąpieli wrzucona do wody mocno musuje, szybko się rozpuszcza, uwalniając olejki i zapach. Nie wydał mi się zbyt intensywny, czułam do tylko gdy zbliżałam się nosem do wody. W kuli zamknięta jest pokaźna ilość olejków, unoszą się na powierzchni wielkimi okami, szybko otaczają skórę, jeszcze w wodzie robi się miękka i przyjemnie gładka. Jest to najlepsza kula jakiej używałam, z najlepszym efektem nawilżenia i pięknym, delikatnym zapachem. Kąpiel rzeczywiście jest przyjemnością w takim towarzystwie! Po kąpieli nie czułam potrzeby smarowania się balsamem, skóra była gładka, nawilżona i lekko natłuszczona (osuszam się, nie wycieram). Działo się wszystko wieczorem, wiec darowałam sobie balsam, ale raczej nie zaryzykowałabym opuszczenia dodatkowego nawilżenia, gdybym miała wyjść później na chłód. Mam nadzieję, ze jeszcze się spotkamy…









Cena: 13zł/175g
Dostępność:  sklepy Organique
TUTAJ znajdziecie stronę Organique, TUTAJ fanpage fejsowy.

18 komentarzy:

  1. Uwielbiam kule do kąpieli Organique. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety nie mam wanny, ale te kule zawsze mnie bardzo interesowały. Szkoda, że nie pachnie bardziej intensywnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdarzyło mi się mieszkać dwa lata w domu bez wanny i niestety nie przyzwyczaiłam się, brak wanny doskwierał mi każdego dnia

      Usuń
  3. Zachciało mi się kąpieli, chyba wskoczę dzisiaj do wanny :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie zafundowałabym sobie taką chwilę relaksu, uwielbiam zapach kokosa. Niestety w domu nie mam wanny :(

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam wszystko co pachnie kokosem.Takie kule do kąpieli są niezwykle aromatyczne :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. lubie kule ale nie mam niestety wanny...

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajna sprawa ta kula ;-) efekt gdy tak musuje w wodzie jest zabawna dla dzieci, ostatnio właśnie moje dzieci podziwiali jak się rozpuszcza ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bubalek miał kiedyś musujące perełki

      Usuń
  8. Nie używałam takiej kuli , ale czas to zmienić . Kocham zapach kokosowy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też mi się marzy taka chwila dla siebie...
    ...uwielbiam zapach kokosa:)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...